RSS
sobota, 16 grudnia 2006
po czasie...

tylko że, ja nie wiem co pisać, za dużo się dzieje, ale też jednocześnie za mało by wspomnieć o tym choć jednym słowem.
ukrywam niektóre uczucia, staram się aby mnie nie ponosiła każda zła chwila, niestety czasem wyobraźnia za bardzo się rozbuja no i bum. jest plus tylko taki że wiem że sobie z tym poradzę, skąd? bo innego wyjścia nie ma.

zapach czekoladowych tulipanów wokół,

17:42, zielonapomarancza
Link Komentarze (4) »
środa, 22 listopada 2006
tylko że

'...nauczyłem się umierać w sobie
nauczyłem się ukrywać cały strach
nie do wiary że tak bardzo płonę...'

tylko że [a jednak] nie wszystko daję radę ukryć, nie wszystko...

i ogółem bez kompa.

20:05, zielonapomarancza
Link Komentarze (7) »
czwartek, 16 listopada 2006

'I jeszcze nie ocalają mnie
Noce płaczu i modlitwy.
Tyle razy próbowałem
Szeptów, celebracji, miłosnych zaklęć, kłamstw...

Tak mi przykro,
Chciałbym jeszcze raz.'

 Dzisiaj już nie wytrzymałam, znowu. tak mi Go brak... najgorsze jest uczucie, kiedy wie się że wszytko co kochane jest stracone. Wiem, miałam się nie poddawać, walczyć... ale nie mam sił. zero. Jego ostatnie słowo... Mi jedynie zapłakać.
jedynie na weekend się cieszę.

17:36, zielonapomarancza
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 13 listopada 2006
mówiłam, że jest lepiej?

kłamałam. znow nie mam sił. na nic.

i ciągle tam powracam. choć wiem, że nie powinnam...

18:20, zielonapomarancza
Link Komentarze (4) »
niedziela, 12 listopada 2006
musisz uwierzyć.

teraz jestem zagubiona. uczucia choć nadal te same, to jednak strasznie zmienne. i myśli, te cholerne myśli nie dają spokoju. czuje jednak, gdzieś tam, że nie są już takie szare jak kilka dni temu, czy choćby nawet jeszcze wczoraj... pewnie, one wariują mi w głowie tak samo jak i wariuje serce... biją się same ze sobą - tylko że ja ich uspokoić nie mogę. na to potrzeba czasu... tylko jak dużo? teraz każda chwila się liczy, każda. choć tyle jeszcze bezsensownych pytań, i tyle bezsensownych odpowiedzi...

wyciszyć je, nie patrząc na czas, nie parząc na brak sił, nie patrząc w przeszłość.

chociaż na chwilę.

 

swoją drogą -  niesamowite...

19:09, zielonapomarancza
Link Komentarze (6) »
sobota, 11 listopada 2006
długo tak?

ostatnio jest ciężko,

ciężko bo dni ostanie nie są łatwe.

nie są łatwe bo bez niego,

nie są łatwe z myślami, o nieświadomie, można by nawet powiedzieć że systematycznie popełnianych błędach, na których niestety nie jestem w stanie jeszcze się uczyć,

nie są łatwe z myślami właśnie o tym uczuciu

i nie są łatwe z jakimikolwiek myślami.

a przecież nie-myśleć się nie da, po prostu no.

'Karol, walcz.!' - tak by trzeba...

 

'posłuchaj tylko:

 

czas jak mysz

podgryza rozłożsty dąb....'

 jesień kolorów nie ma.
21:43, zielonapomarancza
Link Komentarze (5) »